środa, 02 grudnia 2009
do A****
Czytam po raz kolejny z niedowierzaniem komunikat : „Wczoraj (30.11.2009) o godzinie 9.50 w Krzesławicach gm. Rusinów… „ i dalej „… z nieustalonej przyczyny na łuku drogi zjechał na pobocze i uderzył w metalową barierkę… to o Tobie już wiem… jesteś bezimienny jak wszyscy bohaterowie dramatów na drodze… może to i lepiej dla tych którzy tu zostali. … Miałam do Ciebie zadzwonić… i powiedzieć, że… no tak… to i tak już nie ma znaczenia. ….Wybacz mi… Wciąż nie mogę uwierzyć.
wtorek, 24 listopada 2009
Prośba o wyspy szczęśliwe
Konstanty Ildefons Gałczyński "A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź, wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj, ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań, we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu. Pokaż mi wody ogromne i wody ciche, rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych, dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul, myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością. "
środa, 08 listopada 2006
prowadzi mnie od lat niewidzialna siła, która nadaje sens i każe trwać
Dziś tak muzycznie... łazi za mną od pierwszej chwili, gdy ją usłyszałam... Dzięki Ci K. pozdrawiam ;)
Harlem -- Kora
(...) Policzyłem kiedyś wszystko Co mi dało dobry znak Po stopami jeszcze mocniej czułem ziemię Wyciagnąłem w góre ręce Padał boski dobry deszcz Już wiedziałem Nigdy, nigdy się nie zmienię. prowadzi mnie od lat niewidzialna siła która nadaje sens i każe trwać niewiele mam tak mało a przecież tyle dlatego wiem co chciał powiedzieć wiatr Każdy rok i każdy dzień ma jakiś sens Każdy smiech i cichy płacz Nie dziwią mnie Rzeki szum Kamienia szept Rozumiem już Bez słow Bez żadnych zbędnych słów
środa, 01 listopada 2006
...
Każdy wyrok Twój przyjmę twardy, Przed mocą Twoją się ukorzę. Ale chroń mnie Panie od pogardy, Od nienawiści strzeż mnie Boże. Ach, Tyś jest niezmierzone dobro, Którego nie wyrażą słowa. więc od nienawiści obroń I od pogardy mnie zachowaj. Co postanowisz niech się ziści, Niechaj się wola Twoja stanie. Ale zbaw mnie od nienawiści I ocal mnie od pogardy Panie.
środa, 20 września 2006
Troche minęło
Cóż, ostatni wpis z kwietnia, przyznam, że od bardzo dawna tu nie zaglądałam. Jakiś etap dla mnie się wtedy skończył, pamiętam, że czułam wielką cheć skasowania bloga, może powinnam była to zrobić?
Z drugiej zaś strony, to część mojej drogi. Nauczyłam sie kilku rzeczy.
Jedną z nich było to, że ciągłe rozpamiętywanie przeszłości nie jest najkorzystniejsze, przynosi wiecej złego niż dobrego. Jest kilka niezmiennych we wszechświecie praw. Dobro przyciąga dobro. Zło przyciaga zło. Nic nie dzieje się w próżni, w oderwaniu od rzeczywistości. Każdy czyn, każde słowo, wywołuje efekt domina, albo - dla bardziej racjonalnych umysłów: efekt rozchodzącej się fali. Nic co się dzieje, nie dzieje sie bez przyczyny. Równowaga, harmonia, ktorą odczuwamy wewnątrz siebie, działa na nasze otoczenie. Chcemy tego czy nie, jestesmy odpowiedzialni za to co stworzyliśmy... A więc chcesz zmienić świat, zacznij do siebie... Szczeście to stan. Stan umysłu. Nie jest ono zależne od stanu posiadania.
niedziela, 26 marca 2006
piątek, 24 lutego 2006
sny
Dzis mialam niezwykły sen:... z nieba spadaly głazy... ja poruszałam się w przestrzeni, ograniczonej wysokimi, czerwonymi murami, był ze mną ktoś za kogo czulam sie odpowiedzialna, wiedzialam ze mam go chronić, kazdy spadajacy glaz padal zawsze blisko, niektóre z nich przesuwałam, inne odbijałam jak piłke... wciaz chronilam osobe i planowalam każdy krok... jestem ciekawa czy bedzie ciag dalszy
czwartek, 23 lutego 2006
każdy dzień
Dziś dowiedziałam się o sobie kilku nowych rzeczy. Są słowa na które reagowałam w sposób niczym nieuzasadniony: wściekłością, agresją, poczuciem winy. Wcześniej nie analizowalam emocji, jakie wywoływały. Dzis miałam możliowść zmierzyc się z tym. Oto one: Musisz Sukces Inni tez Dotąd reagowałam najpierw wściekłością, później poczuciem winy,... no tak ja odstaję, ja się wlokę, kiedy inni w peletononie… itp. Stop. Koniec. Nie, nie muszę. Mogę a to jest różnica. Jeśli coś mi sprawia przykrość nie muszę. Jeśli coś jest ponad moje siły nie muszę. Jeśli nie czuje się gotowa nie muszę. Sukces. Dla każdego w odpowiednim czasie. Inni. Zawsze są jacyś inni. Zawsze są lepsi, bądź gorsi ode mnie. Nie w tym rzecz, by biec w opętańczym biegu porównań. *** Sama do tego nie doszłam. Ktoś był, trzymał mnie za rekę, cierpliwie tłumaczył. Nie obyło sie bez łez. Dowiedziałam się o sobie wiele. Kiedys przestanę się bać, tego co takie naturalne i proste, życia.
wtorek, 21 lutego 2006
Magia slów
Gdy narastalo w mnie znużenie polączone z milczeniem... dostalam maila... Kilka słow. Zwykłych. Zapisanych gramatycznie, poprawnie, ze znakami interpunkcyjnymi. Czytajac uśmiechnełam sie. Słowa... Magia słow ... Jak to sie dzieje, ze kilka słow potrafi poprawic nastrój, wywołac usmiech, przywolac wspomninia... To nie magia... Za slowem (slowami) kryje sie drugi czlowiek. To czlowiek nadaje im moc. Moc budowania, albo niszczenia. Promyczku dziekuje Ci za maila. Nuce wiec pod nosem: "Swiatło, nosisz je w Sobie..."
poniedziałek, 20 lutego 2006
|